Ty



Dlaczego tak bardzo potrzebujemy innych ludzi, żeby czuć się wyjątkowym?


Żródło: pinterest/Compassmylife


Od kiedy pamiętam miałam niską samoocenę.
W czasach szkolnych czułam się zdecydowanie gorsza, niż reszta dzieci.
Zawsze byłam "ta głupsza". Zaczęłam się wyróżniać, gdy w wieku 11 lat zmarła moja mama.
Każdy chciał się ze mną przyjaźnić (przecież kto może się pochwalić, że zadaje się z taką dziewczyną?).

Gdy wygrałam konkurs plastyczny o tematyce "strażacy", wydawało mi się, że wszystko wraca do normy. Ja byłam szczęśliwa i z dumą odbierałam mój pierwszy dyplom i prezenty. 
Ale tylko tak mi się wydawało.

Lata mijały a ja robiłam wszystko, żebym chociaż raz usłyszała: "jestem z Ciebie dumny/dumna".
Zawsze byłam gorsza od mojego brata. Gdy rodzina przyjeżdżała na urodziny to zawsze podziwiali tylko go. Nikogo nie interesował mój konkurs plastyczny, to, że jako mała dziewczynka wiem, że chce zostać dekoratorką wnętrz i dużo czasu spędzam projektując domy. Nikogo nie interesowało to, że wraz z koleżankami wygrywaliśmy zawody sportowe. Zawsze najważniejszy był mój brat.

Po jakimś czasie odpuściłam. Przestałam się uczyć i chcieć być tą zauważalną. Moje oceny były tragiczne, porzuciłam rysowanie i zaczęłam być nikim. Bez pasji, bez wykształcenia, bez niczego.

Gdy zaczęłam być coraz starsza i zauważyłam, że mam powodzenie u chłopaków moja samoocena zaczęła rosnąć albo tak mi się tylko wydawało. Byłam z chłopakiem, który mi się wcale nie podobał tylko dlatego, że myślałam, że nie zasługuje na lepszego.
Kiedy on mi powiedział, że wszystko to moja wina zaczęłam myśleć, że ma rację. Gdy w życiu ludzie mnie obrażali, mówili, że jestem beznadziejna ja zaczęłam myśleć, że po prostu na to zasługuje a przecież tak nie powinno być.

Mam czasami wrażenie, że wszystko co robię nigdy nie będzie wystarczające dla mnie. Będę chciała być coraz lepsza, aż w końcu się wykończę. Do tej pory moja rodzina nie powiedziała mi tak prostego : "jesteśmy z Ciebie dumni". Moja babcia potrafi być dumna z kuzynki, która ma dziecko i ciągle pożycza pieniądze bo nie starcza im do ostatniego. A ja?
Mam 23 lata, jestem pełna życia. Mam bardzo dużo planów, mam dobry staż, studia a mimo to nie zasługuje, żeby to usłyszeć.

W życiu powinno robić się wszystko dla siebie a nie dla innych, więc dlaczego wszyscy gonimy, żeby poczuć uznanie?

Czasami się zastanawiam nad tym dlaczego tak właśnie robimy. Do tej pory nie znam odpowiedzi. Wiem tylko, że to co się działo w naszym dzieciństwie ma ogromny wpływ na nasze dorosłe życie.
Mam nadzieje, że kiedyś będę mogła być mamą i nigdy nie popełnię tych samych błędów.
Przecież każdy z nas zasługuje na uznanie nie zależnie od tego co robi.

No comments